Koniec z patrzeniem wyłącznie na wagę. Medycyna zmienia podejście do leczenia otyłości
Otyłość dotyczy 21 proc. dorosłych Polaków, a kolejne 39 proc. ma nadwagę – wynika z najnowszego badania WOBASZ3.

W leczeniu choroby otyłościowej coraz większe znaczenie ma nie tylko redukcja masy ciała, ale przede wszystkim poprawa stanu zdrowia i ograniczenie ryzyka powikłań.
Dostępnych jest też coraz więcej możliwości terapii, które można dopasować do stanu zdrowia, stylu życia i potrzeb konkretnego pacjenta.
Jak wynika z ogólnopolskiego badania stanu zdrowia WOBASZ3, którego wyniki opublikowano we wrześniu 2026 roku, problem nadmiernej masy ciała dotyczy ponad 18 mln osób. Zespół metaboliczny stwierdzono u 27,6 proc. badanej populacji, co odpowiada ok. 7,6 mln Polaków. Oznacza on współwystępowanie kilku czynników zwiększających ryzyko chorób sercowo-naczyniowych.
– Chorobę otyłościową, tak jak każdą chorobę przewlekłą, należy leczyć. Jeżeli nie będzie objęta leczeniem, będziemy widzieć postęp tej choroby i jej powikłania – podkreśla w rozmowie z agencją Newseria dr hab. n. med. Anna Jeznach-Steinhagen, diabetolożka i obesitolożka. – Nieleczona choroba otyłościowa wiąże się z rozwojem ponad 200 powikłań. Wśród nich są bardzo powszechne schorzenia, jak cukrzyca typu 2, choroby sercowo-naczyniowe, zawał, udar, niewydolność serca, niepłodność, choroba zwyrodnieniowa stawów, stłuszczenie wątroby czy bezdech senny.
Z badania „Społeczny obraz otyłości”, przeprowadzonego w 2025 roku przez Centrum Medyczne Kształcenia Podyplomowego, wynika, że 85 proc. dorosłych Polaków uważa otyłość za chorobę, a 86 proc. – za ważny problem zdrowotny. Znacznie mniejsza jest jednak wiedza o możliwościach jej leczenia. O zastosowaniu farmakoterapii wie 35 proc. badanych, o chirurgii bariatrycznej – 52 proc., a o wsparciu psychologa lub psychodietetyka – 43 proc. Najwięcej badanych wskazuje na zdrową dietę i zwiększenie aktywności fizycznej – po 87 proc.
Mimo rosnącej świadomości, że otyłość jest chorobą, wciąż obecne są stereotypy dotyczące osób, które na nią chorują. W badaniu „Społeczny obraz otyłości” 43 proc. respondentów uznało otyłość za powód do wstydu, a 44 proc. zgodziło się ze stwierdzeniem, że wynika ona z braku zainteresowania własnym zdrowiem. Zdaniem 46 proc. badanych osoby z otyłością mniej dbają o zdrowie niż osoby z prawidłową masą ciała.
– Jeszcze kilka lat temu pacjenci uważali otyłość za defekt kosmetyczny, niewymagający żadnej interwencji systemu ochrony zdrowia, lekarza czy dietetyka. Natomiast od pewnego czasu pacjenci już wiedzą, że jest to choroba. Niestety nie zawsze idzie za tym działanie – mówi Wojciech Gryta, dyrektor ds. relacji zewnętrznych w firmie Novo.
– Oprócz diety, aktywności fizycznej, dobrego snu i unikania stresu bardzo ważnym elementem wspomagającym leczenie choroby otyłościowej może być farmakoterapia. Liczne towarzystwa naukowe – Polskie Towarzystwo Leczenia Otyłości, Polskie Towarzystwo Diabetologiczne, Polskie Towarzystwo Kardiologiczne i szereg innych – odnoszą się do tego, aby farmakoterapia mogła wspomagać wybranych pacjentów. Na pewno będą to pacjenci z BMI powyżej 27 i chorobami towarzyszącymi bądź pacjenci, u których BMI wynosi powyżej 30. Tacy pacjenci mogą odnieść dodatkową korzyść z farmakoterapii – wskazuje dr hab. Anna Jeznach-Steinhagen.
Farmakoterapię dobiera się indywidualnie do pacjenta. Bierze się pod uwagę m.in. przebieg choroby, stan zdrowia, choroby współistniejące i występujące już powikłania. Znaczenie mają także mechanizmy, które u konkretnej osoby wpływają na rozwój i przebieg otyłości.
– Pacjenci z chorobą otyłościową różnią się od siebie; mówimy o fenotypowaniu otyłości. Wytyczne towarzystw naukowych pomagają dobrać leczenie indywidualnie do konkretnego pacjenta. Inne leczenie wybierzemy dla pacjenta, u którego dominują kompulsywne zachowania związane z jedzeniem, a inne zaproponujemy pacjentowi o dużym ryzyku sercowo-naczyniowym bądź z rozwiniętymi już powikłaniami choroby otyłościowej, takimi jak stłuszczenie wątroby czy obturacyjny bezdech senny – tłumaczy diabetolożka.
W ostatnich latach zwiększyły się możliwości farmakologicznego leczenia otyłości, a rozwój terapii dotyczy nie tylko nowych substancji i ich połączeń, lecz także sposobu podawania leków. Obecnie polscy pacjenci mogą korzystać z największej zatwierdzonej dawki semaglutydu – 7,2 mg stosowanego w leczeniu choroby otyłościowej u osób dorosłych. W lipcu 2026 roku w Unii Europejskiej zarejestrowano semaglutyd w dawce 25 mg – pierwszy lek z grupy GLP-1 stosowany w formie doustnej w leczeniu otyłości. Tabletka przyjmowana raz dziennie jest alternatywą dla zastrzyku podawanego raz w tygodniu. Różne formy podania pozwalają lepiej dopasować leczenie do potrzeb pacjenta, jednak farmakoterapia pozostaje tylko jednym z elementów kompleksowego leczenia choroby otyłościowej.
– Spodziewamy się dużego rozwoju w zakresie farmakologii leczenia otyłości, ale także leków, które będą zmniejszały ryzyko rozwoju powikłań bądź ograniczały już istniejące powikłania. Spodziewamy się nowych cząsteczek, ich połączeń, ale też nowych form podania, chociażby doustnej. To bardzo ważne dla pacjentów, bo nie każdy będzie akceptował formę iniekcyjną leczenia, a zastrzyk należy wykonać samodzielnie – podkreśla dr hab. n. med. Anna Jeznach-Steinhagen.
Badania nad leczeniem otyłości dotyczą nie tylko redukcji masy ciała, ale także wpływu terapii na ryzyko innych problemów zdrowotnych. W badaniu SELECT z udziałem ponad 17,6 tys. osób z nadwagą lub otyłością i rozpoznaną chorobą sercowo-naczyniową, ale bez cukrzycy, stosowanie semaglutydu wiązało się ze zmniejszeniem względnego ryzyka poważnych zdarzeń sercowo-naczyniowych o 20 proc. w porównaniu z placebo.
– Zmieniło się podejście do leczenia otyłości. W tej chwili leczy się ją nie ze względu na chęć uzyskania wyłącznie utraty masy ciała, ale również w celu przeciwdziałania efektom zdrowotnym, które są groźne dla pacjenta: udarom mózgu, zawałom serca i wielu innym. Odchodzi się w tej chwili od wagocentryczności, czyli, mówiąc inaczej, nie patrzymy już na to, żeby utrata masy ciała była maksymalna, ale żeby był maksymalny efekt leczniczy – mówi Wojciech Gryta.
W Polsce trwają prace nad zmianami w organizacji opieki nad pacjentami z otyłością. W 2026 roku rozpoczęto prace nad Narodową Strategią Redukcji Otyłości, która ma skoordynować działania państwa w tym obszarze. Do końca czerwca trwał też pilotaż programu KOS-BAR, w ramach którego pacjenci z otyłością olbrzymią kwalifikujący się do leczenia chirurgicznego byli objęci kompleksową opieką. W lipcu Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) zarekomendowała zakwalifikowanie kompleksowej opieki specjalistycznej nad tą grupą pacjentów jako świadczenia gwarantowanego.
– System w Polsce nie jest jeszcze do końca przygotowany na to, żeby leczyć pacjentów z otyłością. Szczególnie jeżeli chodzi o pacjentów poniżej 18. roku życia, gdzie nie ma określonej drogi pacjenta. Ośrodków, które mogłyby się zajmować pacjentami poniżej 18. roku życia, jest bardzo niewiele. W przypadku osób dorosłych jest ich więcej, natomiast nadal jest to problem – wskazuje dyrektor ds. relacji zewnętrznych w firmie Novo.
Czas oczekiwania na leczenie zależy od ścieżki pacjenta. Z raportu Fundacji Watch Health Care „miniBarometr WHC – otyłość i cukrzyca 2026” wynika, że w przypadku osoby z niepowikłaną otyłością, niespełniającej kryteriów leczenia bariatrycznego, od wizyty u lekarza POZ do objęcia leczeniem otyłości i opieką specjalistyczną mija średnio 3,3 miesiąca. U pacjenta z powikłaną otyłością, która ze względu na chorobę współistniejącą nie kwalifikuje się do leczenia bariatrycznego, od pierwszej wizyty w POZ do wdrożenia farmakoterapii mija średnio 3,2 miesiąca. Najdłuższa z analizowanych ścieżek dotyczy pacjenta z cukrzycą typu 2 kwalifikującego się do leczenia bariatrycznego – od pierwszej wizyty w POZ do operacji mija 24,9 miesiąca.
Barierą w dostępie do leczenia są także koszty. Farmakoterapia choroby otyłościowej nie jest obecnie w Polsce objęta refundacją, dlatego pacjenci pokrywają jej koszt z własnej kieszeni. Niektóre substancje wykorzystywane w farmakoterapii są natomiast refundowane w innych wskazaniach, m.in. u określonych grup pacjentów z cukrzycą typu 2.
źródło: Newseria
📻 RADIO GROMNIK – LOKALNIE, NIEZALEŻNIE, Z PASJĄ!
Niezależne radio internetowe z sercem dla powiatów strzelińskiego, oławskiego, ząbkowickiego i kłodzkiego oraz całego Dolnego Śląska. 🇵🇱
🎙️ Lokalne wiadomości • 🎵 muzyka • 🎧 audycje • 🗣️ rozmowy • 🏆 sport • 📍 ludzie i wydarzenia 🇵🇱
Słuchaj nas na radiogromnik.pl, w Radio Garden, Radio Expert i Patronite Audio.
💡 Wspierasz lokalne media? Wspierasz Radio Gromnik! 🇵🇱
Zbieramy na radiowy neon. Każda złotówka ma znaczenie. ❤️
👉 Wesprzyj Radio Gromnik na Patronite
📢 Reklama lokalna i współpraca: szczegóły na radiogromnik.pl
Gramy dużo polskiej muzyki 🇵🇱🇵🇱🇵🇱
Dziękujemy, że jesteście z nami! 🫡❤️
#RadioGromnik #Lokalnie #DolnyŚląsk 🇵🇱
