Radio Gromnik / Newsy / Polecamy / Radio to teatr wyobraźni. 13 lutego Światowy Dzień Radia

Radio to teatr wyobraźni. 13 lutego Światowy Dzień Radia

13 lutego, 2026
Piotr Moc

Trzynasty dzień lutego, Światowy dzień radia.

Choć radio ma już ponad 100 lat, dopiero w 2011 roku UNESCO ustanowiło na wniosek Hiszpanii Światowy Dzień Radia. Święto ma na celu promowanie tej dziedziny mediów i podkreślenie jej znaczenia we współczesnej historii. Pierwszą transmisję radiową głosu ludzkiego zademonstrowano w São Paulo już w 1901 roku, jednak na powszechny dostęp do radioodbiorników trzeba było poczekać do lat 20. ubiegłego wieku. Radio w czasach przed rozpowszechnieniem telewizji było dla wielu jedynym źródłem informacji i rozrywki. Fale radiowe dosięgał tam, gdzie nie dowożono prasy. Co więcej, nie trzeba było już iść do filharmonii, żeby posłuchać muzyki. Za początek polskiej radiofonii uznaje się rok 1926, kiedy nadawanie rozpoczęła oficjalna stacja nadawcza w Warszawie. Radio odegrało również ogromną rolę w czasie wojny, kiedy to wspomagało działania konspiracyjne i wyzwoleńcze. Nie można również zapominać o Radiu Wolna Europa – kochanym przez słuchaczy, zagłuszanym przez władze partyjne PRL. Dziś coraz częściej mówi się o nadchodzącym schyłku radia w tradycyjnej formie. Trudno jednak wyobrazić sobie, żeby w najbliższym czasie kierowcy włączali telewizor w czasie jazdy. Poza tym, nawet jeśli z domów znikną radioodbiorniki, medium to z pewnością przetrwa jako część innego środka przekazu – Internetu. Radio internetowe cieszy się coraz większą popularnością, głównie dzięki możliwości bardzo precyzyjnej kontroli jego treści. Wśród milionów stacji można znaleźć na przykład te, które grają wyłącznie przeboje naszego ulubionego zespołu lub zajmują się konkretną tematyką czy też dziedziną nauki.

Rzeczywiście radio towarzyszy nam każdego dnia. Ono jest zawsze. Są wiadomości, komentarze, są felietony. Są programy radiowe. No i jest muzyka. Muzyka, która tworzy w jakiś sposób buduje u słuchaczy muzyczną wrażliwość i gust na lata.

Radio znam z dzieciństwa, kiedy to w domu było radio. Najpierw u dziadka Pawła, babci Pauliny. Takie z zielonym oczkiem. Nie wiedziałem, o co chodzi jeszcze, ale intrygowało mnie to właśnie zielone oczko i te klawisze i różne napisy w dziwnych językach, jakieś nazwy zupełnie mi nieznane. W radioodbiornikach były radiowe częstotliwości nadawane na falach średnich, krótkich bądź długich. Te najważniejsze stacje były oznaczane. A to Zurich, Monachium, Wiedeń, Berlin, Warszawa, Praga i wiele, wiele innych miejsc, o których nie miałem pojęcia jako kilkulatek. Tak, oczywiście próbowałem coś na tym radiu słuchać, ale nigdy nie umiałem go włączyć. Ale od czego był dziadek?

Potem przyszły czasy, że już można było mieć radio tranzystorowe. Rodzice mi takie kupili, bodajże na dziesiąte urodziny. Takie biało – czerwone, malutkie, że do ucha można było przyłożyć głośnik. Co noc zasypiałem przy tym radiu. Trzeszczało niemiłosiernie, ale było! Szukałem stacji w języku polskim. Trudne to było bo coś je niemiłosiernie zagłuszało!

Główne rozgłośnie na falach średnich angielskojęzyczne, niemieckojęzyczne, francuskie i tureckie się zdarzały. Na krótkich falach były nadawane jakieś komunikaty, a to alfabetem Morse’a albo jakieś zakodowane komunikaty w postaci dziwnych z pozoru kombinacji liczb i znaków. Okazało się po latach, że to były zakodowane informacje dla… szpiegów. Tych na Wschodzie i rzecz jasna na Zachodzie Europy.

W taki oto sposób uczyłem się słuchania radia. Rozmowy, wiadomości, polityka, ekonomia, sport, a przede wszystkim różne rodzaje muzyki. Co się nasłuchałem transmisji meczów piłkarskich na różnych stacjach z różnych stadionów, w wielu językach, to moje! Jak się wsłuchało to można było zrozumieć, kto z kim gra i czy pada gol, czy był spalony?

Czasy radia na falach średnich to oczywiście czasy stacji muzycznej. Radio Luksemburg wówczas królowało wśród fanów muzyki niedostępnej w PRL-u. No i oczywiście Radio Wolna Europa czy Głos Ameryki. Na tych stacjach się wychowywałem, oczywiście uzupełniając informacje z centralnej Jedynki, która przekazywała oficjalne komunikaty organów wówczas rządzących. Już wtedy każdy mógł sobie zdefiniować, co znaczy zdanie: co innego widzisz, co innego słyszysz.

Generalnie mówiono w Warszawie o czymś, co potem, jak się okazało, z Monachium było czymś innym. I w ten sposób budowało się własny światopogląd. Nie liczy się tylko jeden przekaz. On jest istotny tylko wtedy gdy interesuje nas także, co druga strona ma na ten temat do powiedzenia.

Więcej radioodbiorników było na fale długie, średnie i krótkie. UKF raczkował, ale jak już się pojawił, to był już to krystalicznie czysty dźwięk. Pamiętam takie radio, które sprawili mi rodzice. Nazywało się, nomen omen, Amator. Było pięknie podświetlone na zielono i miało taką czerwoną lampeczkę. Ta lampeczka oznaczała, że jest akurat nadawany program i to w jakości stereo.

To było coś pięknego! Niepowtarzalnego!
Wtedy głównie słuchałem Trójki lub Dwójki oraz regionalnego Radia Opole, które nadawało bodajże cztery godziny programu dziennie. Bardzo dobrze pamiętam transmisje ze stadionu przy Oleskiej 51 w Opolu. To były rzeczywiście wydarzenia, które na lata pozostawały w pamięci.

Radio to sztuka wyobraźni, jednocześnie też ulotne słowo. To, co było wypowiedziane w radiu, już nigdy nie wracało, aż do czasów, kiedy oczywiście słowo wypowiedziane i nagrane zostało przekazane w archiwum.

Po stacjach muzycznych i tych informacyjnych, które kształtowały gust, oczywiście był program Trzeci Polskiego Radia, który próbował w jakiś sposób przekierować wszystkich tych, którzy słuchają zachodnich, tu cudzysłów nielegalnych dla władzy oczywiście stacji informacyjnych.

Tak oto próbowano przyciągać muzyką młodych do państwowych rozgłośni. Trójka trafiała w gusty muzyczne młodych Polaków. Pokolenia lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych, które mogły też słuchać swoich ulubionych autorów programów radiowych.

Zdecydowanie było to nie lada doświadczenie i przeżycie. Przez lata wiele osób, które słuchały radia i programów choćby Piotra Kaczkowskiego, który do dzisiaj prowadzi autorskie programy, w ten sposób kształtowało tożsamość słuchacza, konesera, no i potem dziennikarza muzycznego.

W ten sposób ukształtowani wędrowaliśmy dalej po edukacyjnym szlaku. W liceum był radiowęzeł szkolny, ale długo się na nim nie nacieszono, ponieważ w osiemdziesiątym pierwszym roku paskudny stan wojenny przerwał wszystko, co było wtedy na topie. Powiew złudnej, jak się szybko okazało, wolności.

W sumie szkolnego radia nigdy potem już nie uruchomiono. Z radiem – jako takim – zetknąłem się po raz pierwszy będąc na studiach. W takim okresie pomiędzy właśnie osiemdziesiątym pierwszym a osiemdziesiątym dziewiątym, kiedy w zasadzie w radiu studenckim można było prowadzić audycje zupełnie nieskrępowanym będąc.

Radia studenckie absolutnie były zawodowym paliwem. To był taki moment, kiedy jeśli się chciało być dziennikarzem i to radiowym, to radio studenckie było tą trampoliną do dalszej zawodowej kariery. Dzisiaj wielu dziennikarzy z pokolenia lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych i osiemdziesiątych zasila stacje radiowe i mając doświadczenie bardzo mocno praktyczne, mniej teoretyczne, ponieważ studia dziennikarskie, to nie było jak dzisiaj, że każda uczelnia wyższa ma kierunek dziennikarski.

Takich szkół wówczas bodajże były góra dwie w Katowicach i Warszawie, więc dostać się na to mogli tylko ci rekomendowani przez swoich zamożnych i wpływowych rodziców.
I tak generalnie dziennikarstwa uczyliśmy się absolutnie tylko i wyłącznie praktycznie.

Dziś to ma absolutnie duże znaczenie, aczkolwiek wychowywaliśmy się w ściśle określonym światopoglądzie, narzuconym i jedynie słusznym, o zgrozo! Na szczęście nikt nie zwalniał nas od myślenia. Raz zasiane ziarno wydało plony nieco później, ale o tym może kiedyś jeszcze napiszę.

No i przyszła wolność, niestety jeszcze obleczona w postkomunistyczną propagandę i kontrolowana przez ludzi z tamtej epoki jeszcze przed osiemdziesiątym dziewiątym roku. Wówczas to, jak grzyby po deszczu, powstawały prywatne, lokalne rozgłośnie radiowe w całej Polsce.

Kto mógł, kto miał pomysł, kto miał ochotę, to zakładał i startował. No oczywiście ci najwięksi mieli koncesje, ci mniejsi musieli na nią poczekać rok czy dwa, no i zostać przykładnie ukarani przed obliczem Kolegium do spraw Wykroczeń za piractwo🏴‍☠️ 🏴‍☠️🏴‍☠️

Niewiele stacji przetrwało tamten czas.
Dzisiaj na rynku obecne są głównie sieci radiowe. Te mają bardzo dobre zasięgi i marketingowe zaplecze. W pojedynkę nie wiele można zdziałać.

Tamten boom na stacje radiowe, rozpoczął coś, co do dzisiaj jest absolutnie niesamowitą sprawą. Ma to związek z tym, że obecnie stacji radiowych w internecie jest milion razy więcej, niż wtedy było w ich eterze. To absolutnie inny wymiar radia niż wówczas, na samym początku ery wolnego eteru!

Światowy Dzień Radia przypomina, że radio to medium przyjazne, towarzyszące i najłatwiej dostępne bo wszechobecne.

I dziś dzięki internetowi, my w Radiu Gromnik, nadając swoje programy z okolic Góry Gromnik, możemy być słyszalni w Japonii, w Ameryce, w Australii, a także w okolicznych miejscowościach. Jeśli ktoś tylko chce, a dla chcącego nie ma nic trudnego, to na pewno każde swoje ulubione radio znajdzie choćby w swoim smartfonie.

Z okazji Światowego Dnia Radia wszystkim słuchaczom życzę słuchania ulubionych autorów, ulubionych piosenek, dobrych wiadomości, bo tych złych jest więcej, więc szukajmy tych dobrych wiadomości.

I żeby radio nigdy nie przestało nadawać…

/”Panie Moc, niech Pan mówi”/

#radiogromnik

Radio Gromnik to niezależne radio internetowe, które z ogromnym powodzeniem działa w powiecie strzelińskim, oławskim, kłodzkim i ząbkowickim. Nie brakuje także wieści z innych regionów Dolnego Śląska.

Naszą misją jest dostarczanie słuchaczom najświeższych informacji oraz ciekawych audycji, które przybliżają życie lokalnej społeczności. Współpracujemy z wieloma artystami, pasjonatami i osobami, które mają ciekawe historie do opowiedzenia. Dzięki temu nasza oferta jest różnorodna i interesująca dla każdego. Pobierz darmową aplikację Patronite Audio lub Radio Expert na Google Play i App Store. Jesteśmy dostępni na stronie Radio Garden. Radio Garden to internetowa aplikacja, która pozwoli wam sprawdzić czego słucha się na świecie. Dzięki niej możecie posłuchać lokalnych rozgłośni z przeróżnych stron świata – do wyboru do koloru.

Reklama lokalna? Nie ma problemu! Nasz adres znajdziesz na naszej stronie internetowej.

Jesteśmy partnerem usługi AudioXi – https://audioxi.pl

Przydatne linki: Gdzie nas słuchać?

https://onlineradio.pl/Radio%20Gromnik/

https://radio.garden/listen/radio-gromnik/4BcgIrCD

https://patronite.pl/patrocast/podcasts/8d0cc455-d0c1-42b6-a24d-3cc37857a68f/details

https://www.radioexpert.net/radio-gromnik-online-radio-kaczowice/

radiogromnik.pl

Radio Gromnik | Moc lokalnych wieści

Więcej newsów

Zostań partnerem radia Gromnik na Patronite