Radio Gromnik / Newsy / Najważniejsze / Bystrzyca Kłodzka: Są znane wyniki sekcji zwłok zabitego 26-latka

Bystrzyca Kłodzka: Są znane wyniki sekcji zwłok zabitego 26-latka

15 kwietnia, 2026
Piotr Moc

Obrona konieczna czy eskalacja przemocy?

Tragedia w Bystrzycy Kłodzkiej odsłania polskie pęknięcie wokół broni, bezpieczeństwa i poczucia bezradności

10 kwietnia 2026 roku, późny wieczór na Osiedlu Szkolnym w Bystrzycy Kłodzkiej. Zwykłe blokowisko w małym dolnośląskim miasteczku. Spacer z psem, kłótnia z grupą trzech pijanych młodych mężczyzn – i nagle pięć strzałów z karabinka automatycznego Fedarm AR-15. 26-letni Krzysztof L. ginie na miejscu. Bezpośrednią przyczyną śmierci jest rana klatki piersiowej. Sekcja zwłok potwierdza: dwa postrzały w górne części nóg, dwa w okolice brzucha/podbrzusza i jeden śmiertelny w klatkę.

Podejrzanym jest 27-letni (lub 28-letni) Borys B. – instruktor strzelectwa, zawodowy żołnierz, człowiek z legalnym pozwoleniem na broń i nieposzlakowaną opinią w środowisku strzeleckim. Nie przyznał się do winy. Twierdzi, że działał w obronie koniecznej. Prokuratura Okręgowa w Świdnicy postawiła mu zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim (art. 148 §1 KK). Grozi mu dożywocie. 13 kwietnia Sąd Rejonowy w Kłodzku zastosował tymczasowy areszt na dwa miesiące, wskazując na wysoką grożącą karę i obawę matactwa.

Dwie wersje tej samej nocy

Według prokuratury przebieg zdarzenia jest klarowny i wyklucza obronę konieczną:

1. Pierwsza kłótnia – Borys B. spaceruje z psem, dochodzi do awantury z grupą trzech mężczyzn pod wpływem alkoholu.
2. Rozchodzą się.
3. Borys wraca do domu, zostawia psa, zabiera karabinek i wychodzi ponownie.
4. Ponowne spotkanie. Oddaje strzał ostrzegawczy, a potem serię w kierunku grupy. Trafia Krzysztofa L. kilkukrotnie.

Prokurator Mariusz Pindera podkreśla: dowody (zeznania dwóch pozostałych uczestników, monitoring) wskazują, że nie było bezpośredniego, realnego zagrożenia życia lub zdrowia, które uzasadniałoby użycie broni palnej. Mężczyźni mieli przy sobie kastet, byli agresywni, ale po pierwszej scysji się rozeszli. Powrót po broń i ponowne szukanie konfrontacji to – zdaniem śledczych – eskalacja, a nie obrona.

Borys B. i jego zwolennicy przedstawiają inną narrację: osiedle od dłuższego czasu było terroryzowane przez grupę agresywnych, pijanych mężczyzn. Krzysztof L. rzekomo nie był przypadkową ofiarą – miał być znany policji z podobnych incydentów. Borys czuł się zagrożony, a strzały padły w sytuacji, gdy grupa ponownie go zaatakowała.

Polska podzielona – jak zawsze w takich sprawach

Sprawa błyskawicznie podzieliła opinię publiczną. Pod sądem w Kłodzku pojawili się mieszkańcy skandujący imię Borysa. W internecie ruszyła zrzutka na jego obronę prawną – w ciągu kilku dni zebrano ponad 375 tysięcy złotych. Komentarze typu „brawo Borys”, „usunął chwasta”, „wreszcie ktoś się postawił” mieszają się z oskarżeniami o samosąd i „cowboykę z karabinem”.

Z drugiej strony – zatrzymano już 29-latka, który w sieci nawoływał do zemsty na Borysie B. i groził mu śmiercią. To pokazuje, jak szybko tragedia przeradza się w spiralę nienawiści.

Przy ciele ofiary znaleziono kastet. Dwaj koledzy Krzysztofa uciekli, później wrócili i próbowali reanimować kolegę. Byli pod wpływem alkoholu. Śledztwo dopiero się zaczyna – czekamy na pełne wyniki toksykologii, wizualizacje 3D trajektorii pocisków i dokładną analizę monitoringu.

Głębszy problem: bezradność państwa i granice obrony koniecznej

Ta sprawa nie jest tylko o jednym strzale w Bystrzycy Kłodzkiej. Jest o czymś znacznie szerszym.

Polacy coraz częściej czują się pozostawieni sami sobie wobec agresji, chuligaństwa i drobnej (a czasem nie tak drobnej) przestępczości. Policja często przyjeżdża „po fakcie”, a sądy – zdaniem wielu – są zbyt łagodne dla recydywistów i pijanych awanturników. W takim klimacie legalne posiadanie broni przez odpowiedzialnych ludzi staje się dla części społeczeństwa symboliczną polisą ubezpieczeniową na życie.

Jednocześnie polskie prawo dotyczące obrony koniecznej jest – teoretycznie – dość liberalne (art. 25 KK). Nie ma obowiązku ucieczki, a przekroczenie granic obrony jest karalne tylko wtedy, gdy jest „rażące”. Ale praktyka bywa inna. Kiedy człowiek wraca po broń i wychodzi „rozwiązać sprawę” po raz drugi – prokuratura widzi nie obronę, lecz zemstę lub prowokację.

Prawnicy podkreślają: obrona konieczna wymaga realnego, bezpośredniego i bezprawnego zamachu na dobro prawne (życie, zdrowie). Jeśli zagrożenie minęło po pierwszej kłótni, a sprawca świadomie wraca uzbrojony – granica jest przekroczona. Z drugiej strony – jeśli grupa rzeczywiście ruszyła na niego ponownie, a on miał powody wierzyć, że zaraz zostanie poważnie pobity lub zabity – sytuacja wygląda inaczej.

Pięć strzałów, w tym seria w nogi i brzuch, a potem śmiertelny w klatkę, budzi pytania o proporcjonalność. Nawet w obronie koniecznej użycie broni powinno być ostatecznością, a strzały – precyzyjne i uzasadnione.

Co dalej?

Śledztwo potrwa miesiące. Pełny protokół sekcji, ekspertyzy balistyczne, zeznania świadków i monitoring rozstrzygną, czy był to tragiczny, ale usprawiedliwiony akt samoobrony, czy jednak zabójstwo z zamiarem bezpośrednim.

Niezależnie od prawnego finału, tragedia w Bystrzycy Kłodzkiej powinna zmusić nas do uczciwej debaty:

– Jak zapewnić większe bezpieczeństwo na osiedlach bez wprowadzania stanu policyjnego?
– Czy polskie prawo o obronie koniecznej wymaga doprecyzowania w erze masowego posiadania broni?
– Jak walczyć z kulturą alkoholowej agresji, która regularnie kończy się tragediami?

26-latek nie żyje. 27-latek siedzi w areszcie. Mieszkańcy małego miasteczka boją się wychodzić wieczorem i jednocześnie boją się, że „nawet jak się obronisz, to cię zamkną”. To nie jest zdrowa sytuacja dla społeczeństwa.

Tragedia w Bystrzycy Kłodzkiej to nie tylko sprawa karna. To lustro, w którym widzimy nasze frustracje, lęki i nadzieje na to, że prawo wreszcie stanie po stronie przyzwoitych ludzi – zanim ci przyzwoici sami zaczną brać sprawy w swoje ręce.

——–

Radio Gromnik to niezależne radio internetowe, które z ogromnym powodzeniem działa w powiecie strzelińskim, oławskim, kłodzkim i ząbkowickim. Nie brakuje także wieści z innych regionów Dolnego Śląska.

Naszą misją jest dostarczanie słuchaczom najświeższych informacji oraz ciekawych audycji, które przybliżają życie lokalnej społeczności. Współpracujemy z wieloma artystami, pasjonatami i osobami, które mają ciekawe historie do opowiedzenia. Dzięki temu nasza oferta jest różnorodna i interesująca dla każdego. Pobierz darmową aplikację Patronite Audio lub Radio Expert na Google Play i App Store. Jesteśmy dostępni na stronie Radio Garden. Radio Garden to internetowa aplikacja, która pozwoli wam sprawdzić czego słucha się na świecie. Dzięki niej możecie posłuchać lokalnych rozgłośni z przeróżnych stron świata – do wyboru do koloru.

Reklama lokalna? Nie ma problemu! Nasz adres znajdziesz na naszej stronie internetowej.

Jesteśmy partnerem usługi AudioXi – https://audioxi.pl

Przydatne linki: Gdzie nas słuchać?

https://onlineradio.pl/Radio%20Gromnik/

https://radio.garden/listen/radio-gromnik/4BcgIrCD

https://patronite.pl/patrocast/podcasts/8d0cc455-d0c1-42b6-a24d-3cc37857a68f/details

https://www.radioexpert.net/radio-gromnik-online-radio-kaczowice/

Słuchaj Radio Gromnik na swoim Androidzie 🙂

https://crystalmissions.com/app/gp/plradio?radio=Radio%20Gromnik

radiogromnik.pl

Radio Gromnik | Moc lokalnych wieści

Więcej newsów

Zostań partnerem radia Gromnik na Patronite