Radio Gromnik / Newsy / Kultura / Filip Gurłacz: Wiele w życiu straciłem, bardzo się bałem. Stanąłem na nogi dzięki głębokiej wierze i mojej żonie

Filip Gurłacz: Wiele w życiu straciłem, bardzo się bałem. Stanąłem na nogi dzięki głębokiej wierze i mojej żonie

5 listopada, 2025
Piotr Moc

Filip Gurłacz i Marieta Żukowska grający w spektaklu „Pic na wodę” uważają, że to, co spotkało głównego bohatera tej sztuki, który w jednym momencie stracił wszystko: władzę, pozycję i rodzinę, w mniejszym bądź większym stopniu może się przydarzyć każdemu.

Ich zdaniem ważne jest jednak, by w takich sytuacjach się nie załamywać i nie poddawać, tylko szukać wyjścia awaryjnego. Aktor przyznaje, że kiedy on sam z powodu alkoholu znalazł się na życiowym zakręcie, duże wsparcie okazała mu rodzina, a przede wszystkim żona.

Mówi: Filip Gurłacz, aktor
Marieta Żukowska, aktorka
Mogłoby się wydawać, że w sztuce „Pic na wodę” Igor Galiński (w tej roli Szymon Bobrowski) będzie się długo podnosił z tej porażki. Wszystko jednak niespodziewane się zmienia, gdy spotka tajemniczą kobietę. Ta relacja staje się dla niego początkiem nieprzewidywalnej przygody, pełnej emocji, flirtu i ryzykownych decyzji. Filip Gurłacz uważa, że wątek głównego bohatera jest niezwykle uniwersalny i dla widzów może być swoistym lustrem.


– Wydaje mi się, że ta sztuka ma dosyć szerokie pole rażenia. Chodzi mi tutaj o kwestię interpretacji przez odbiorców, bo jest bardzo dużo wątków, z którymi mogą się oni w moim odczuciu utożsamić. I ja oczywiście też się znalazłem w takiej sytuacji, gdzie wiele straciłem, gdzie bardzo się bałem, gdzie myślałem, że to jest sytuacja już bez wyjścia, choć nerwowo mimo wszystko próbowałem z niej wyjść, gdzie tarczą dla bezradności okazywał się często gniew albo panika. I to wszystko jest w tej sztuce –
mówi agencji Newseria Filip Gurłacz.

Aktor znalazł się na krawędzi w tym momencie, kiedy główną rolę w jego życiu zaczął grać alkohol. Droga do trzeźwości była długa i trudna, ale na szczęście udało mu się wyjść z nałogu. Filip Gurłacz podkreśla, że właśnie w takich trudnych momentach siłę i motywację znajduje w dwóch, niezwykle istotnych w jego życiu źródłach.

– Mam dwa takie obszary, z których czerpię odwagę. Jeden to jest wiara i ona mi bardzo pomogła stanąć na nogi, a drugi to są ludzie, przede wszystkim moja żona, która zwraca mi męstwo, kiedy je utracę, i moje dzieci, które nadają sens mojemu życiu. Mam też wokół siebie wiele życzliwych osób. A ja polegam na ludziach, więc myślę, że tu jest moja siła, lubię się radzić ludzi i lubię się wspierać na nich, kiedy upadam. W takich momentach nie lubię być sam – mówi aktor.

Marieta Żukowska zaznacza, że choć sama nie znalazła się nigdy w aż tak trudnej sytuacji jak główny bohater spektaklu, to zdarzały jej się drobne potknięcia, z których również w jakimś stopniu musiała się podnieść.

Screenshot

– Myślę, że ciężka sytuacja naszego bohatera to jest przenośnia wszystkich porażek w naszym życiu. A ja zawsze traktuję je jako lekcję, która uczy nas najwięcej. Najwięksi mistrzowie, aktorzy czy sportowcy mówią, że moment, w którym niby ci się nie powodzi, nie jest momentem załamania, ale lekcją – mówi aktorka.

Na potwierdzenie swoich słów Marieta Żukowska przytacza pewną anegdotę.

– Oglądałam kiedyś program o tym, jak restauratorzy starali się o gwiazdkę Michelina. To była mała restauracja we Włoszech i oni czekali wiele lat na to, żeby przyjechał do nich recenzent. W końcu przyjechał, przygotowali pierwsze danie, drugie, trzecie i już miał wejść deser, ale głównemu kucharzowi, a jednocześnie właścicielowi tej restauracji ze stresu spadł on na podłogę. I wtedy myślał, że już przepadła ta szansa. Jednak nie poddał się jednak i błyskawicznie znalazł rozwiązanie. Tak samo rozwalił trzy inne desery, zmieszał jakąś czekoladę i koniec końców był taki, że dostali tę gwiazdkę Michelina –opowiada aktorka.

Z tego przykładu artystka wyciągnęła wnioski i właśnie taką zasadą kieruje się teraz w życiu.

– Nawet ten upadek, który wydaje się nam końcem świata, bardzo często nim nie jest. I to od nas zależy, ile wyciągniemy z niego pozytywnych rzeczy dla nas i zaproszenie do zupełnie innego życia – dodaje.

W najbliższych tygodniach spektakl „Pic na wodę” w reżyserii Jakuba Przebindowskiego będzie można zobaczyć między innymi w Poznaniu, Łodzi, Krakowie, Grodzisku Mazowieckim i Wodzisławiu Śląskim.

Źródło:

http://lifestyle.newseria.pl/wszystkie-newsy/filip-gurlacz-wiele-w,p559369918

Radio Gromnik to niezależne radio internetowe, które z powodzeniem działa w powiecie strzelińskim i ząbkowickim.

Naszą misją jest dostarczanie słuchaczom najświeższych informacji oraz ciekawych audycji, które przybliżają życie lokalnej społeczności. Współpracujemy z wieloma artystami, pasjonatami i osobami, które mają ciekawe historie do opowiedzenia. Dzięki temu nasza oferta jest różnorodna i interesująca dla każdego. Pobierz darmową aplikację Patronite Audio lub Radio Expert na Google Play i App Store. Jesteśmy dostępni na stronie Radio Garden. Radio Garden to internetowa aplikacja, która pozwoli wam sprawdzić czego słucha się na świecie. Dzięki niej możecie posłuchać lokalnych rozgłośni z przeróżnych stron świata – do wyboru do koloru.

Przydatne linki: Gdzie nas słuchać?

https://onlineradio.pl/Radio%20Gromnik/

https://radio.garden/listen/radio-gromnik/4BcgIrCD

https://patronite.pl/patrocast/podcasts/8d0cc455-d0c1-42b6-a24d-3cc37857a68f/details

https://www.radioexpert.net/radio-gromnik-online-radio-kaczowice/

radiogromnik.pl

Radio Gromnik | Moc lokalnych wieści

Więcej newsów

Zostań partnerem radia Gromnik na Patronite